Sukces piłkarzy i klubów

Światowa piłka nożna staje się w ostatnim czasie wyjątkowo atrakcyjnym z medialnego punktu widzenia produktem, więc nie dziwi gotowość wielu inwestorów do wejścia w świat piłki nożnej. Szczególnie że miliardy zarobione na giełdzie czy sprzedaży i wydobyciu surowców pozwalają niejednemu zamożnemu Szejkowi na przejęcie klubu, za którym stoją poważne długi oraz niesamowita wręcz historia. Wystarczy wymienić takie zespoły jak PSG czy Monaco, które w ostatnich latach zarządzane były tak samo jak Chealsea, przez piłkarskich amatorów z bardzo grubym portfelem. W efekcie zespół wracający do ligi jak Monaco, w roli beniaminka, pozwolić może sobie na wyłożenie kilkuset milionów euro na kilku czołowych piłkarzy z najważniejszych lig świata. W teorii władze światowego a zwłaszcza europejskiego footballu starają się wprowadzić zasady tzw. finansowego fair-play, które uniemożliwić mają klubom z nieograniczonym budżetem tak wyraźne dystansowanie pozostałych konkurentów. Niestety mimo dobrych chęci piłkarskich działaczy, trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie takich sankcji czy restrykcji - zwłaszcza w gorącym okresie okienka transferowego, kiedy kluby, menadżerowie i sami piłkarze mają przede wszystkim jeden cel - zarobić. Ręce często zacierają telewizje, które na takim wyścigu zbrojeń zyskują, gdyż w ich transmisjach nie brakuje potem wartych miliony gwiazd.

error: Content is protected !!